Pewnie Was nieco zaskoczę jeśli powiem, że nie warto tracić swojej energii i czasu na zagłębianie się w składy produktów z tych 85% półek sklepowych, po prostu je omincie. Warto zerknąć na regał z produktami Vege, z których na jakieś 20% można od czasu do czasu się skusić. Naszą główną przestrzenią zakupową jest dział ze świeżymi owocami, liśćmi i warzywami. Warto zaglądnąć do zamrażarek z owocami i warzywami, które są dobrą alternatywą gdy mamy mniej czasu na przygotowanie posiłków, skończyły nam się świeże produkty albo po prostu z racji sezonu nie możemy kupić świeżych. Wprawdzie w marketach mamy sporą różnorodność, szczególnie owoców z których warto korzystać, to nie zapominajmy o lokalnych owocach i warzywach. Zazwyczaj na targowiskach, burkach czy bazarkach można spotkać stoisko świadomego rolnika, który głębiej rozumie sens swojej pracy i kupić u niego owoce i warzywa uprawiane w sposób ekologiczny. Poza tym wciąż rozwija się sieć sprzedaży wysyłkowej zrzeszonych rolników ekologicznych. Jestem pewna, że część z Was stanie teraz w opozycji do powyższych kilku linijek i przytoczy argumenty, że owoce i warzywa są przecież pryskane chemią, że ślad węglowy, że wyzysk na plantacjach, że w zimie owoce to nie, bo wychładzają a banany to w ogóle są złe bo zaśluzowują. Cóż, jest w tych argumentach troszkę prawdy, ale niewiele. Może nawet jest to dobry temat na kolejny artykuł, bo mitów wokół tego narosło wiele i warto było by wyjaśnić przynajmniej część z nich. Na ten moment wystarczy jak zapamiętamy, że z wszystkich pokarmów jakie dała nam Natura to właśnie owoce są największym źródłem składników odżywczych a zarazem w największym stopniu działają na nasz organizm oczyszczająco gł. ze względu na ich właściwości alkalizujące.  [ Jakie pokarmy nas zakwaszają  ►klik. ] 

Oczywiście mieszkamy w różnych szerokościach geograficznych co ma znaczenie i wpływ na nasz sposób odżywiania się, ale bez względu na to gdzie jesteśmy, nasza dieta powinna bazować na świeżych, naturalnych produktach, możliwie jak najmniej przetworzonych. Z pełną odpowiedzialnością piszę, że to optymalny kierunek i jedyny właściwy, nam ludziom sposób odżywiania się.  Pomimo zaawansowanych technologii wciąż jesteśmy "za mali" aby odtworzyć w warunkach labolatoryjnych idealny balans składników odżywczych do jakich mamy dostęp z pełnowartościowych pokarmów roślinnych. A fragmentaryczne uzupełnianie ( suplementy) mogą przynieść chwilową korzyść. Czasami są konieczne do określonego intensywnego wsparcia organizmu, nie powinny być jednak stałym elementem naturalnego odżywiania.

Droga Freediverko / Freediverze dlaczego sugeruje tylko produkty roślinne jako optymalne odżywianie ?

W bardzo dużym skrócie, dlatego że mają wszystko co potrzebujemy w idealnych proporcjach, nie obciążają nas, budując naszą naturalną odporność i witalność. Ponieważ jako gatunek, człowiek w naturze, bez technologii, narzędzi, urządzeń kuchennych itp. żywił się właśnie roślinami, przede wszystkim owocami i miękkimi liśćmi. Trudno w to uwierzyć ? A co dopiero zastosować ? Spróbujmy zatem przyjrzeć się naturze, która nigdy się nie myli. Czy widzisz w naturze, że wszystkie istoty rodzą się już wyposażone we wszystkie zdolności, by odżywiać się naturalnie lub z czasem nabywają takich umiejętności pierwotnie korzystając z pomocy rodziców jak np.u ssaków, gdzie młode na początku ssą mleko matki. My jesteśmy częścią tej samej natury, istotami zwanymi ludźmi i aby żyć w pełnym zdrowiu Natura również ma dla nas optymalny pokarm a my wyposażeni jesteśmy w naturalne "narzędzia" do jego zdobywania. Bo czym innym są, jak nie doskonałym narzędziem nasze dłonie, wyposażone w palce mogą zbierać/zrywać owoce zarówno te duże jak i maleńkie i spożywać na surowo. Nikt z nas przecież nie rodzi się wyposażony w kuchenkę czy inny sprzęt do przetwarzania pożywienia. Mamy też wiele innych naturalnych cech układu anatomicznego i fizjologicznego, które świadczą o tym, że nie jesteśmy z natury istotami wszystkożernymi, choć współcześni ludzie w zdecydowanej większości przyjmują takie funkcjonowanie, szkoda, że za tak wysoką cenę. Za cenę własnego zdrowia oraz cierpienie niewinnych istot. Większość spotkanych przeze mnie w życiu ludzi twierdziło, że jesteśmy jeśli nie wszystkożerni to na pewno mięso jest niezbędne w naszej diecie. Twierdzenia te są niczym innym jak bezrefleksyjnym powtarzaniem programów żywieniowych o których już wspominałam. Nie. Mięso, ani produkty odzwierzęce nie są naszym pokarmem gatunkowym. 

Dla lepszego zrozumienie przedstawię tylko kilka różnic między człowiekiem a istotami mięsożernymi. Szerszy opis znajdziecie min. w publikacjach dr Douglasa N. Grahama czy Roberta Morse. 

Mięsożercy mają szorstki język, ludzie i zwierzęta owocożerne- gładki.

Istoty roślinożerne szczególnie owocożerne ( również zdrowi ludzie) mają zasadowy odczyn śliny i moczu. Natomiast u mięsożerców są one kwaśne. Kwas żołądkowy mięsożercy jest co najmniej 10 razy mocniejszy niż prawidłowe stężenie kwasu w żołądku człowieka.

Zęby trzonowe mięsożercy są spiczaste i ostre, te u ludzi raczej płaskie i służą do miażdżenia pokarmu. Nasze kły nie przypominają w ogóle prawdziwych kłów, których jest wiele w szczęce mięsożercy.

Mięsożercy sami wytwarzają wit.C. Ludzie musza ją pozyskiwać z jedzenia.

Długość ludzkiego jelita jest 12 razy dłuższa od tułowia. U mięsożerców tylko 3 razy dzięki czemu minimalizuje się proces gnicia i rozkładu w jelitach. 

Jeśli Twój sposób odżywiania się jest oparty w całości na różnych roślinach i ich owocach i są one niewiele przetwarzane jestem pewna, że Twój freediving jest, albo będzie (jeśli zaczynasz tą podwodną przygodę) wolny od wielu przypadłości z którymi borykają się freediverzy karmiący się przetworzoną żywnością z produktami zwierzęcymi włącznie. Jeśli należysz do tej drugiej grupy proponuję zastosować się do opisanych tu ograniczeń pokarmowych przed planowanymi aktywnościami nurkowymi i stopniowego wprowadzania do swojego menu większej ilości prostych posiłków roślinnych a przede wszystkim owoców. Na zachętę oraz aby pokazać Ci, że ma to głęboki sens przyjmij proszę do wiadomości fakt , iż nasze ciało z założenia powinno mieć odczyn alkaliczny (zasadowy) z wyjątkiem żołądka a owoce są naturalnym źródłem pokarmów alkalizujących. Natomiast zakwaszenie organizmu ( tzw. kwasica) jest podłożem do powstania różnych dysfunkcji naszych organów, gruczołów, całych układów a badania wykazały, że wszystkie osoby zmarłe na nowotwory złośliwe miały skrajnie zakwaszone organizmy. 

   Nie poruszam tu aspektu energii, którą przyswajamy wraz z pokarmami bo wykracza to poza temat tego artykułu, jednak chciałabym zaznaczyć, że tak jak wszystko co nas otacza także struktura naszego ciała jest energią, tak więc decydując się na przyjmowanie danego pokarmu dobrze mieć świadomość jaką energię przyjmujemy wprowadzając go do naszego ciała. Upraszczając temat, jaka energia jest związana z danym pokarmem (czy jego powstawaniu/ wzroście i dostarczeniu nam na talerz towarzyszyła energia troski, radości, miłości, szacunku czy raczej niskie wibracje smutku, lęku, braku, bólu ). To wszystko ma głębokie znaczenie i wpływ na nasze szeroko pojęte zdrowie i egzystencje. 

 

 

Chociaż powyższy artykuł może dla niektórych mieć w odbiorze charakter porady dietetycznej, w rzeczywistości nią nie jest. Jest natomiast podzieleniem się świadomie przyswajaną przez lata wiedzą oraz jej praktyką na sobie i bliskich od lat dzień za dniem. Pamiętajmy, że chociaż jako istota ludzka mamy w sobie ogromny potencjał i moc to każdy "niesie" własne indywidualne procesy i programy, natomiast wspólne dla nas wszystkich jest jedno - wewnętrzna harmonia - miejsce do którego zawsze warto dążyć. Miejsce do którego dotrzemy różnymi drogami, a jedną z nich jest świadome odżywianie.  

 

Docierając do brzegu tego tekstu, jeśli jesteś tu nadal ze mną całkiem możliwe że chciała / chciałbyś dowiedzieć się i wprowadzić do swojego życia zmiany o których wierzchołki to zahaczyłam. Jeśli tak jest, z czystego serca przedstawiam Ci bazę rzetelnej wiedzy (fakty i praktykę) którą wyłowiłam spośród sporej liczby publikacji z którymi miałam przyjemność (lub nie) spędzić godziny, dni, tygodnie.  

 

Dziękuję Ci, że jesteś. 

Sara

 

NOWOCZESNE ZASADY ODŻYWIANIA 

PRZEŁOMOWE BADANIE WPŁYWU ŻYWIENIA NA ZDROWIE 

Dr T. Colin Campbell

Thomas M.Campbell

 

CUD DETOKSYKACJI 

PODRĘCZNIK UZDRAWIANIA

Dr Robert Morse 

 

DIETA 80/10/10

KAŻDY SOCZYSTY OWOCOWY KĘS DROGĄ DO BALANSU W TWOIM ŻYCIU, ZDROWIU I WADZE

Dr Douglas N. Graham

 

WEGE SIŁA

DIETA ROŚLINNA DLA SPORTOWCÓW I MIŁOŚNIKÓW AKTYWNEGO TRYBU ŻYCIA 

Brendan Brazier 

 

 *dieta tradycyjna - zlepek przyzwyczajeń przekazywanych z pokolenia na pokolenie .

Przedstawiona tu grafika (niestety nie wiem czyjego autorstwa) doskonale obrazuje zawartość powszechnie dostępnych, masowo kupowanych produktów spożywczych. Są to nienaturalne dla nas substancje, często toksyczne, kancerogenne, pobudzające i jak wspomniałam wcześniej z czasem niszczące nasze ciało. To jak długo czasu minie zanim pojawią się pierwsze symptomy zależy od kilku czynników. To z jakim bagażem przyszliśmy na ten świat ( czym karmiła się nasza matka przed ciążą oraz w naszym życiu prenatalnym) ma ogromne znaczenie na stan naszego zdrowia już na starcie. To w jakim procencie karmimy się powyższymi artykułami spożywczymi. To czy stosujemy procesy oczyszczające, które są bardzo istotne w każdym sposobie odżywiania, a szczególnie jeśli funkcjonujemy wg tzw. *tradycyjnego odżywiania i na co dzień korzystamy z długoterminowej żywności masowej.  Powiedzmy sobie otwarcie i czy to się komuś podoba czy nie, prawda jest taka, że co najmniej 85 % regałów z produktami spożywczymi w sklepach ogólnospożywczych powinno nie istnieć, jeśli chociaż trochę mielibyśmy na uwadze zdrowe podejście do odżywiania. Zostając jeszcze przez chwilę w temacie przedstawionej grafiki pozwolę sobie zasugerować właściwy plan, robienia zakupów spożywczych w naszej drodze wzmacniania / powrotu do zdrowia.  

     Czyli o czym z pewnością należy pamiętać chcąc mieć lekkość i gotowość na nurkowanie swobodne. 

 

   Nierzadko bywa, że aktywność nurkową na wstrzymanym oddechu poprzedza nurkowanie ze sprzętem powietrznym jako dłużej trwające doświadczenie, epizod sportowy czy wakacyjna przygoda. Większość ludzi nurkowanie kojarzy właśnie z przebywaniem pod wodą z całym, skomplikowanie wyglądającym sprzętem i często są zaskoczeni, że można inaczej. 

   Droga Czytelniczko / Czytelniku skoro tu jesteś to już wiesz, że można. Freediving oferuje zupełnie inne doświadczenia pod powierzchnią wody niż nurkowania scuba. Inne są też wymagania od nas, nurkujących na jednym oddechu. Jak wiadomo forma i kondycja naszego ciała ma duży wpływ na nasze możliwości rozwojowe w każdym sporcie. Nie inaczej jest przy freedivingu i jest to jedna z trzech przestrzeni, nad którymi pracujemy chcąc z satysfakcją i radością rozwijać nasz freediving. Drugą przestrzenią jest stan naszego umysłu, umiejętność relaksacji, która jest wręcz kluczowa do gotowości zejścia pod wodę. Trzecią przestrzenią, którą zajmę się w tym artykule, jest sposób naszego odżywiania. 

Odżywianie to suma wszystkiego co  napędza układy organizmu, to dostarczane: węglowodany, tłuszcze, białka i inne składniki odżywcze - witaminy, elektrolity,  przciwutleniacze itd. także prawidłowe oddychanie.

To czym się karmimy, w jakiej ilości, w jaki sposób przygotowujemy nasze posiłki, o jakiej porze dnia je jemy, szczególnie w stosunku do pory planowanego treningu czy jakiegokolwiek nurkowania, ma ogromne znaczenie dla jakości naszych nurkowań, a bywa, że nawet nam je uniemożliwia.

   Optymalna dieta freedivera to nic innego jak odżywianie się właściwe dla wszystkich ludzi jako gatunku. Czym dokładnie jest odżywianie gatunkowe przybliżę w innym wpisie. Tu tylko odniesienie do powyższego z racji, iż w obecnych czasach większość ludzi (szczególnie w tzw. rozwiniętych krajach) trwa w niewłaściwych programach żywieniowych, wynikających z różnych zależności kulturowo-historycznych i przede wszystkim programach manipulacyjnych. Jest to proces odchodzenia od tego co służy naszemu ciału, odcina nas od wewnętrznego czucia. Jest to droga wielopokoleniowa i najczęściej zupełnie nieuświadomiona. Dodatkowo mnogość propozycji różnych diet oferowanych jako najlepsze, utrudnia właściwy kierunek a mając na uwadze cały ten obraz dziś skupimy się przede wszystkim na kilku aspektach odżywiania. Tych najbardziej istotnych dla lepszego funkcjonowania naszego organizmu w aktywności freedivingowej. 

Myśląc o odżywianiu w aktywności nurkowej pamiętajmy również, że ciało ma dwa niezależne systemy energetyczne. Tlenowy i beztlenowy, oba bardzo istotne dla freedivingu. Systemy te mogą funkcjonować jednocześnie jak np. dzieje się w układzie mięśni szkieletowych, który może funkcjonować tlenowo, beztlenowo jak i wykorzystując obie możliwości jednocześnie w zależności od zapotrzebowania na energię.

I teraz w zależności od tego jaką aktywność freedivingową planujemy, nieco inne jest przygotowanie pokarmowe dla naszych organizmów.

  Trenując bezdech statyczny potrzebujemy minimalną ilość pokarmu stałego ponieważ nasz wysiłek jest minimalny. Wielu freediverów, szczególnie przed porannymi treningami/zawodami decyduje się unikać pokarmów stałych pozostając na sokach, wodzie kokosowej lub napojach sportowych, które zapewniają im dobre nawodnienie i właściwy poziom cukru we krwi. 

   Natomiast przy nurkowaniach ze stałym balastem (CWT, CNF), swobodnym zanurzeniem (FIM) czy też dynamicznym bezdechem (DYN, DNF) wymagania "paliwa" są inne z racji aktywności aerobowej i beztlenowej. Każdy nurek stara się zaopatrzyć swój organizm w odpowiedni pokarm, który da mu wystarczająco dużo energii a zarazem nie obciąży go. Część z nich preferuje lekkie posiłki (zbożowo - owocowe) na kilka godzin przed nurkowaniem, dbając przede wszystkim o dobre nawodnienie. Inni wolą posiłek bogaty w węglowodany zjeść poprzedniego wieczoru.  

  Jeśli w planach mamy dłuższy intensywny trening aerobowy ze znacznym wysiłkiem beztlenowym, o odpowiednim przygotowaniu pomyślmy już dzień wcześniej dostarczając organizmowi węglowodany oraz dobre tłuszcze. W dniu aktywności wskazany jest pokarm gł. z pierwszej grupy pokarmowej (owoce), najszybciej trawionych w postaci koktajli, napojów czy żeli sportowych. ( przepisy ►klik ). 

    Warto zadbać o odpowiednio dużo czasu, aby nasz układ pokarmowy mógł strawić stałe pokarmy jeszcze przed rozpoczęciem aktywności ze wstrzymanym oddechem.

Poniżej przedstawiam kilka popularnych grup spożywczych wraz z czasem ich trawienia u człowieka.

  

        Woda – 0- 10 min.

        Owoce 30 – 60 min

       Jajko 1h

       Warzywa 1-2h

       Ziarna, fasola, orzechy 2-3h

       Ser 3- 4,5h

       Mięso 4-8h

       Tłuszcz 40h

       Tłusty posiłek mieszany 72h

 

   Jak widać na powyższym zestawieniu owoce trawią się szybko. Dostarczają nam energii w postaci węglowodanów prostych i zawierają w sobie najlepszą z możliwych wód, wodę strukturalną zawartą w soku. Tak więc dobrze nawadniają, co jest bardzo istotne we freedivingu.  Ziarna ( takie jak owies czy ryż) trawią się średnio od 2 do 3 godzin. W prawdzie dostarczają energii w postaci prostych i złożonych węglowodanów, to są produktami przetworzonym a jeżeli coś musimy przetworzyć (np. ugotować) żeby móc to zjeść, jasne jest ,że nie jest to pokarm dla nas optymalny (szerzej na ten temat w dalszej części artykułu). Warzywa trawią się do około 2 godzin, jednak szczególnie te obfite w błonnik nierozpuszczalny (celuloza) będą dłużej odczuwalne w naszym przewodzie pokarmowym, albo ich obecność możemy odczuć jako pilną potrzebą skorzystania z toalety raptem po 2 nurkowaniach. Białka zwierzęce trawią się nawet 8 godzin, więc jeśli ktoś karmi się nimi, zdecydowanie lepiej je zostawić na czas po nurkowaniu. Pamiętajmy, że każdy posiłek spożywany z tłuszczem mocno wydłuża proces trawienia nawet do 72 godzin. I nawet jeśli jest to koktajl owocowy a dodamy do niego tłuszcz (np. napój orzechowy, awokado czy  jakiekolwiek odzwierzęce produkty mleczne) wydłużymy tym samym czas przetrawienia a więc także pozyskania wartości odżywczej z niego. Pamiętajmy też, że im rzadziej łączymy cukry z tłuszczami tym zdrowiej dla nas. 

   Zapoznajmy się teraz z ogólnymi wytycznymi co do poszczególnych produktów. Wytycznymi szczególnie przydatnymi dla osób spożywających wszystkie grupy żywnościowe, aby mogli nurkować na wstrzymanym oddechu, ponieważ pewne grupy żywności powodują niekorzystne efekty utrudniające aktywność nurkową. Jeśli odżywiasz się już roślinnie poniższe sugestie nie będą Ci potrzebne. Masz zapewne zdecydowanie większe poczucie wolności  i możesz do woli nurkować przestrzegając jedynie czasu potrzebnego na trawienie Twoich roślinnych posiłków. Poniższe założenia są dla tych, którzy spożywają wszystkie grupy wyprodukowanch tzw. artykułów żywnościowych.

Produkty mleczne - szczególnie mleko krowie i sery, pszenica, cukier, zielone banany  powodują nadmierną produkcję śluzu (który w nadmiarze powstaje również na wskutek zakwaszenia organizmu (czyt. więcej...).  Problem z nadmiernym zaśluzowaniem  odczuwają szczególnie ci freediverzy, którzy cierpią z powodu zatok i innych nieprawidłowości w ich obrębie. Ma to bezpośredni wpływ na możliwość wyrównywania ciśnienia w trakcie nurkowania. (Zatoki przynosowe, czyt. więcej...) Produkty białkowe ze względu na swój długi proces trawienia nie są  dobrym pokarmem przed  aktywnością nurkową. Do grupy żywnościowej z której zdecydowanie należało by czasowo zrezygnować, a najlepiej całkiem wykluczyć są wszelkie stymulanty w tym kofeina. Zwiększają one bowiem aktywność współczulnego układu nerwowego tym samym podnoszą spoczynkowe tętno, co może zwiększyć zużycie tlenu a co za tym idzie skracać czas wstrzymania oddechu. Dodatkowo kofeina a także alkohol mogą działać moczopędnie i prowadzić do odwodnienia.  

Nawodnienie 

Bardzo ważnym elementem żywienia jest odpowiednie nawodnienie. Zbyt małe nawodnienie organizmu prowadzi do zagęszczania się krwi co może powodować zatrzymanie azotu w naszym krwiobiegu, co z kolei zwiększa naszą poddatność na chorobę dekompresyjną. Odwodnienie może również nasilić problemy z wyrównywaniem ciśnienia. Oddychanie przez usta, pocenie się ( mechanizm chłodzenia i detoksykacji organizmu) szybko odwodnia freedivera zwłaszcza w suchym klimacie, dlatego należy pamiętać o uzupełnianiu płynów w trakcie sesji nurkowych. Dodatkowym czynnikiem odwadniającym nurkującego jest diureza zanurzeniowa [zwana też „Zjawiskiem Pi” (P Phenomenon, PP), czyli nasilone oddawanie moczu]. Zjawisko to pojawia się przede wszystkim na wskutek ciśnienia hydrostatycznego, podczas którego nerki usuwają intensywniej wodę z organizmu. Proces ten jest bardziej nasilony gdy nurkujemy w zimnych wodach odczuwając większy chłód. Strach, lęk i stres emocjonalny dają dodatkowe nerwowe sygnały zwiększając wydalanie płynu przez nerki.    

Dobrą praktyką jest zaczynanie dnia od odpowiedniego nawodnienia, obojętnie czy mamy w planach danego dnia nurkowanie czy też nie. Nasz organizm po kilku godzinach snu jest odwodniony, szczególnie jeśli mamy tendencje do oddychania przez usta. Doskonałym nawodnieniem z samego rana będzie świeżo wyciśnięty sok, woda z sokiem z cytryny, ewentualnie sama czysta, dobrej jakości woda (najlepiej strukturyzowana). Szczególnie dla kobiet dobrze gdyby płyn był lekko ciepły. Dobrą praktyką jest gdy przygotowując poranną porcję naszego nawodnienia wypijamy ją świadome, pełni pozytywnych myśli czy nawet słów. Jeśli nie widzicie w tym sensu lub wydaję Wam się to "dziwną" praktyką,  polecam zapoznać się z tematem prac dr Masauro Emoto, żeby lepiej zrozumieć istotę wody. Tu przypomnę tylko, że skoro składamy się z około 70% wody, która stanowi jeden z podstawowych materiałów budulcowych komórek naszego organizmu, to jest to bardzo ważny temat nie tylko w odniesieniu do naszego sposobu żywienia ale znacznie szerzej.  

   Tak więc poranne nawodnienie to absolutna podstawa a jeśli planujemy dłuższą sesję nurkową weźmy ze sobą wodę albo ciepły napój w termosie do bojki i popijajmy w trakcie treningu. Jeśli treningi są bardziej intensywne np. w kilkudniowym ciągu dobrze było by wspomóc się napojami izotonicznymi, które oprócz nawodnienia zasilą nas węglowodanami i elektrolitami (sód, magnez, potas). Nawodnienie jest też pierwszym krokiem w regeneracji odżywczej o której należy pamiętać po zakończeniu treningu/występu. Ważne aby regenerację po nurkowaniu rozpocząć możliwie szybko, maksymalnie godzinę po wyjściu z wody. Wytyczne do procesu regeneracyjnego w programie szkoleniowym AIDA mówią o uzupełnieniu w pierwszej kolejności węglowodanów prostych i złożonych dla układu beztlenowego : owoców, miodu i pełnych ziaren. Następnie zdrowych tłuszczy i białka dla układu tlenowego. Niektórzy sportowcy preferują "koktajle regeneracyjne" zawierające mieszanki owoców, zbóż, mleka roślinnego lub lodów, które są stosunkowo szybko trawione i uzupełniają oba układy. Aby wspomóc odbudowę mięśni uszkodzonych podczas treningu należy pamiętać o dostarczeniu białka. I tu program AIDA poleca jako dobre źródła białka: jajka, ryby, chude mięso, i źródła roślinne ( np. fasola, pełnoziarnisty ryż). To tak ogólnie dla tzw. wszystkożernych. Ale czy jeśli odżywiam się roślinnie to taki posiłek po treningu będzie tylko nudnym ryżem z fasolą ?  Nic podobnego. Kilka przykładowych, wartościowych posiłków regeneracyjnych znajdziesz w moich przepisach, które opracowałam specjalnie jako posiłki regeneracyjne, skomponowane zgodnie z zasadami właściwego łączenia produktów, proste i smaczne. Część z nich można również zabrać ze sobą na wyjazdy nurkowe. My tak robimy i spożywamy go na spokojnie jak się już ogarniemy po wyjściu z wody, po nawodnieniu i uzupełnieniu węglowodanów ( u nas najczęściej jest to koktajl owocowy, jeśli wiemy, że nie będziemy mieli czasu na posiłek białkowy to koktajl owocowy czasami łączymy już z wegańską odżywką białkową). Serwując sobie owocowy koktajl po treningu dbamy również o dostarczenie organizmowi świeżej porcji antyoksydantów ( witamina A, E, C, prowitamina A(beta-karoten), cynk, resweratrol) w naturalnej postaci. Chociaż stosowanie się do powyższych wskazówek co do odżywiania się w kontekście freedivingu może wydawać się niektórym nieco skomplikowane to tak naprawdę jest to proste gdy poznamy prawdziwy sens naszego odżywiania się.

   Poznajmy zatem kilka ważnych dla naszego zdrowia (z przestrzeni odżywiania ) tematów, ważnych dla wszystkich, którzy chcą żyć w zdrowiu lub je najpierw stopniowo odzyskać. To przestrzeń szczególnie istotna dla tych z Was którzy funkcjonują na tzw. diecie tradycyjnej .* 

 " Niech pożywienie będzie twoim lekarstwem , a lekarstwo pożywieniem "  Hmmm... Hipokrates wiedział to już 400 lat p.n.e i mimo, że pewnie większość ludzi zna powyższą prawdę to zdecydowana mniejszość ją rozumie a jeszcze mniej żyje zgodnie z nią. 

Coraz częściej mam wrażenie, że mimo powszechnego dostępu do wiedzy gubimy się wśród bezkresnych zasad, nakazów, zakazów, mnogości diet często ze sobą sprzecznych a czasem wręcz niebezpiecznych. Szybkie tempo życia z setkami programów zakodowanych w naszej podświadomości, coraz mocniej odcina nas od nas. To jak bardzo i dlaczego przestajemy czuć samych siebie jak wspomniałam na wstępie, nie jest tematem tego wpisu, wspominam jednak o tym ponieważ jest to ściśle związane z naszym ciałem, o które warto troszczyć się m.in. należycie je karmiąc, bo jest podstawowym "narzędziem " naszego doświadczania życia i fajnie żeby funkcjonowało w jak najlepszym stanie.

Rozważ proszę przekazane tu informacje i jeśli jeszcze tego nie robisz, naucz się słuchać co do Ciebie mówi Twój organizm, bo że się z Tobą komunikuje to pewne. Pytanie tylko czy Ty to słyszysz, zauważasz ? A jeśli tak to co z tym robisz ?   

Obojętnie w którym miejscu jesteś Droga Czytelniczko/Czytelniku, proponuję zapoznać się z podstawowym przepisem na świadome odżywianie. Stosowany regularnie (optymalnie codziennie) pozwoli pogłębiać kontakt z własnym ciałem, stopniowo będzie wzmacniać, oczyszczać, dodawać energii i zdrowia.    

Przepis podstawowy

 - Trochę rzetelnej wiedzy ( szczyptę znajdziesz dalej w tekście a szerzej m.in. w książkach, których tytuły umieszczam na końcu tego artykułu).

 - Sporo świadomości i zaufania w stosunku do siebie  ( Jesteś mocą, która ma ciało i umysł a nie odwrotnie).

 - Dużo odwagi ( Możesz się poczuć trochę jak owieczka odchodząca od stada, inne owieczki nie koniecznie muszą podzielać twój kierunek, nie szkodzi, nie przejmuj się, rób swoje ).

  - Szczypta determinacji ( zmiana nawyków to proces wymagający czasu i dyscypliny ).

Sposób zastosowania: Stosować codziennie do czasu, aż poczujesz, że Twoje posiłki powstają intuicyjnie a nowe nawyki na dobre stały się nowymi "ścieżkami neuronowymi" w Twoim mózgu. Nie potrzebujesz już żadnych przepisów z zewnątrz bo potrafisz odczytać sygnały jakie Ci wysyła Twoje ciało a Ty ufając mu i mając odpowiednią wiedzę nie ignorujesz tego głosu. 

    Jeśli temat nadal Cię interesuje, w dalszej części rozwinę go troszeczkę. 

Przede wszystkim pamiętajmy, że nasze ciała są cudami natury z możliwością samoregeneracji, samoregulacji i samooczyszczania a w przyrodzie mamy wszystko co niezbędne aby ten proces mógł prawidłowo działać. Częsty kontakt z naturą dodatkowo nas wzmacnia, oczyszcza, regeneruje nie tylko zresztą na płaszczyźnie fizycznej. Będąc uważnym, szczególnie we wspomnianej przestrzeni natury możemy wiele się nauczyć i zrozumieć. Bardzo ważne aby nie zakłócać/zaśmiecać tego systemu.  Klasyczny już przykład programu "Zjedz rosołek, on cię wzmocni" stosowany szczególnie wobec dzieci będących w tzw. stanie choroby, jest totalnym niezrozumieniem funkcjonowania naszego organizmu, nie wspominając o braku szacunku i zaufania do dziecka, które nie ma w takiej sytuacji po prostu apetytu, ale my dorośli "wiemy przecież lepiej". Dziecko nie mające jeszcze w sobie aż tylu  programów społecznych, rodzinnych itd. naturalnie słucha i ufa swemu ciału. Niestety trwa to zdecydowanie za krótko. W tradycyjnym modelu wychowawczym, który jest wciąż mocno przemocowy mały człowiek szybko zatraca naturalny kontakt ze swoim ciałem. A my dorośli zdecydowanie za dużo bierzemy na siebie "odpowiedzialności" za swoje potomstwo, tym samym zabierając mu możliwość samostanowienia. Wracając do naszego "rosołku" uświadommy sobie, że organizm będący w stanie osłabienia potrzebuje kierować swoją energię na samoleczenie a nie trawienie rosołku, czy innego cud pokarmu, który dodatkowo go obciąża. Na wzmocnienie organizmu przyjdzie czas, sam się o to upomni, min. powrotem apetytu. Obserwując świat zwierząt widzimy, że chore zwierzę nie chce jeść, zaszywa się w możliwie bezpiecznym miejscu i pozwala organizmowi dojść do harmonii. W podążaniu za głosem swego organizmu nie ma w tym niczego niebezpiecznego, wręcz przeciwnie ułatwi nam to szybszy balans, nawet jeśli będzie się wiązało z czasową głodówką. Sam aspekt głodówki jest bardzo ciekawy i wiele by można pisać na ten temat, zainteresowanych odsyłam do publikacji, których na rynku księgarskim ukazało się wiele. 

   Kiedy odważymy się już zaufać naszemu organizmowi i stopniowo coraz lepiej będziemy rozumieli komunikaty jakie nam wysyła, przyjrzyjmy się uważnie temu co nas otacza w przestrzeni tzw. produktów spożywczych i zweryfikujmy nasze decyzje zakupowe.

   Co oznacza popularne określenie "produkty spożywcze" ? 

Producenci sugerują, czasem bardzo nachalnie, że są to produkty do spożycia, czyli zjedzenia. Pytanie co dany produkt wniesie do naszego organizmu ? I tu, obserwując koszyki klientów w sklepach w co najmniej 80% widzę, że owi klienci nie mają pojęcia, że produkt spożywczy to najczęściej sztuczny twór powstały w spożywczych labolatoriach zawierający czasem jakiś procent naturalnego surowca ale i tak przetworzony w taki sposób, że jest równy owemu sztucznemu tworowi pod względem wartości odżywczych czy jakichkolwiek innych. Jedyna jego wartość to smak i poczucie sytości po jego konsumpcji. To bardzo, bardzo niewiele. I właśnie z tego niewiele, z czasem zaczynają pojawiać się różne problemy zdrowotne będące niczym innym jak symptomami zanieczyszczenia oraz niedożywienia organizmu. Ponieważ powyższe produkty spożywcze nas nie odżywiają, natomiast stopniowo obciążają poszczególne organy i upośledzają ich funkcjonowanie w tym ich naturalne procesy regeneracji, detoksykacji czy po prostu przyswajania niezbędnych nam wartości odżywczych.

"Dieta" nie tylko dla freedivera. 

WRACAM DO LISTY TEMATÓW

31 sierpień 2025

GALERIA  FOTO

GALERIA VIDEO